Planując wymarzony ślub i wesele zwykle wybieramy letnie miesiące. To czas, w którym zwykle możemy być pewni pogody, wysoka temperatura zachęca do cienkich strojów, a szaleństwo do białego rana pod gołym niebem to chwile, które z pewnością zapamiętamy na długo. Zimowe śluby mają jednak coraz szersze grono zwolenników.

Artykuł powstał przy współpracy z portalem Slubi

Jeśli zadbamy odpowiednio wcześniej o odpowiednie ogrzewanie świątyni i sali weselnej, mróz wcale nie będzie przeszkodą, a takie uroczystości mają niepowtarzalny klimat.

Również zimowe sesje zdjęciowe przy odrobinie wysiłku stają się prawdziwymi arcydziełami. Jeśli nasz ślub przypada zatem zimą, warto odpowiednio wcześniej przemyśleć dekoracje, z których będziemy chcieli skorzystać.

Wielkie bukiety pachnących kwiatów w tym okresie są zazwyczaj o wiele droższe od kwiatów w sezonie ślubnym, dlatego musimy liczyć się z tym, że ta pozycja zajmie znaczące miejsce w naszym ślubnym budżecie.

Odpowiednio wcześniej rozpocznijmy zatem odkładanie pieniędzy lub… poszukajmy alternatywy dla żywych kwiatów. Obecnie mamy spory wybór rozmaitych dekoracji idealnych na zimową porę. Oto kilka propozycji:

Kwiaty z bibuły

Czasy, w których papierowe dekoracje kojarzyły nam się z karnawałem w PRL-u na szczęście odchodzą już w niepamięć. Dekoracje ślubne wykonane z bibuły to modna i interesująca oprawa uroczystości, a ich niebanalne kolory i wzory na pewno przykują uwagę gości. Wielką zaletą takiego rozwiązania jest jego trwałość: nie musimy obawiać się o brak wody czy ogrzewanie pomieszczenia.

Kwiaty z bibuły możemy wykorzystać także jako bukiet panny młodej. Taka unikalna ozdoba przyciąga wzrok i stanowi świetne uzupełnienie kreacji. Ponadto taki bukiecik możemy przechowywać przez długie lata jako wspaniałą pamiątkę. 

Jeśli chodzi o kolor, ogranicza nas tylko nasza fantazja: możemy wybrać wzory do złudzenia przypominające żywe rośliny lub wręcz przeciwnie – sięgnąć po oryginalne kształty i kolory. Wybierając takie małe dzieło sztuki pamiętajmy, by nie narażać go na deszcze i silne wiatry – papierowe kwiaty mogą nie wytrzymać takiego starcia.
 

Sztuczne kwiaty

To kolejna propozycja, z którą wiąże się kilka stereotypów. Wiele osób na hasło: sztuczne kwiaty od razu myśli o cmentarnych chryzantemach i wyblakłych bukiecikach w salonach starszych pań. Tymczasem po takie rozwiązanie dekoratorzy sięgają coraz częściej i wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jak często ich dekoracje ślubne zawierają ten niedoceniany element.

Obecnie są one wykonane bardzo starannie i do złudzenia przypominają prawdziwe kwiaty, dzięki czemu nasz wystrój może zawierać wszystkie wybrane przez nas gatunki kwiatów, również te niedostępne w czasie zimy.

Bardzo często wykorzystywane są również jako dodatek do ślubnych fryzur. Fryzjerzy bardzo chętnie decydują się na taki wariant, bowiem mają możliwość dowolnego układania ozdoby, zaś panna młoda nie musi martwić się o to, że w połowie wesela kwiaty będą nadawały się wyłącznie do wymiany.

Bukiet ślubny wykonany ze sztucznych kwiatów z dodatkiem żywych, zielonych elementów będzie wyglądał naturalnie i świeżo, a dzięki szerokiej ofercie rynkowej możemy wybrać niemal każdy rodzaj kwiatów.
 

Dekoracje okolicznościowe

Jeżeli nasz ślub zaplanowaliśmy w okolicy Bożego Narodzenia możemy pokusić się o wykorzystanie zimowych dekoracji w tej tematyce. Gwiazdy betlejemskie, śnieżynki czy oszronione gałązki to piękne dodatki, które stworzą magiczną i niepowtarzalną atmosferę. Warto zwrócić uwagę także na fakt, iż w okresie świątecznym kościoły są zwykle staranniej ubierane i ozdabiane przez światełka i szopki.

Odważne panny młode mogą zdecydować się na wpięcie we włosy świerkowych gałązek, tym mniej odważnym polecamy wykorzystanie chociażby ostrokrzewu jako dodatku do bukietu lub dekoracji w butonierce.

Wieńce z igliwia i świece z powodzeniem zastąpią wielkie bukiety kwiatów, a niewielkie stroiki na weselnym stole będą mile kojarzyły się z wigilijną atmosferą. Wszelkiego rodzaju lodowe sople, brokat i sztuczny śnieg pomogą uzyskać zimowy wystrój również wtedy, gdy pogoda nas zawiedzie.
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ