Współczesny człowiek często płaci za pośpiech, który stał się nieodłączną częścią rzeczywistości XXI wieku. Ceną jest zdrowie, które narażamy na wiele podbramkowych sytuacji, bagatelizując wiele ważnych czynników wpływających na dobrostan naszego organizmu. 

Jednym z nich jest pożywienie, z którym codziennie powinniśmy dostarczać komórkom składników niezbędnych do życia. Tymczasem bardzo duża część społeczeństwa je szybko i niekoniecznie zdrowo. Ogromna popularność kultury fast-foodów, nieregularne i źle obliczone posiłki, gotowe, wysokokaloryczne potrawy, gigantyczna konsumpcja napojów słodzonych – to tylko niektóre z zagrożeń, niemal każdego dnia odciskających się negatywnie na stanie naszego układu pokarmowego. Jego schorzenia pną się w górę w statystyce globalnych chorób cywilizacyjnych. Przeciążony i bombardowany niepotrzebnymi kaloriami, musi ciężko pracować na rzecz reszty naszego ciała.

Wystarczy. Daj odpocząć swojemu żołądkowi

Dosłownie! Nadmiar pożywienia i mnóstwo ciężkich do przetworzenia produktów sprawia, że nasz żołądek i jelita coraz częściej ogłaszają strajk. Warto, więc wrócić do sprawdzonych sposobów (dawniej w takich sytuacjach pojawiała się kasza manna na wodzie (jeśli ktoś nie wierzy, niech sprawdzi, co robi kleik w słynnym XIX wierszu Stanisława Jachowicza “Pan Kotek był chory”), które pozwolą mu na odpoczynek i regenerację. Podstawą, obliczoną na dłużą perspektywę, będzie zbilansowana dieta i zmiana nawyków żywieniowych. Jeśli z jakichś przyczyn nam się to nie uda, warto, chociaż co jakiś czas przestawić się na tradycyjne produkty, które mają dobroczynny wpływ na kondycję trzewi. Lekkie dania, takie jak bulion czy kasza w roli dodatku do obiadu, lekkostrawne sałatki z niewielką ilością soli i ciężkich dipów, za to wzbogacone ziołami, zdecydowanie poprawią bilans największych, obiadowych porcji. Oprócz odchudzenia talerza z kalorii trzeba również zmniejszyć na nim ilość pożywienia (można za to wprowadzić dodatkowe, regularne posiłki.

Kasza manna na wodzie i inne tradycyjne metody

Gdy odczuwamy skutki niestrawności, najlepiej sięgnąć po sprzymierzeńców rodem ze świata natury. Suszone śliwki rano czy siemię lniane wieczorem powinny przynieść spodziewaną ulgę, przyspieszając pracę jelit. Zdecydowanie powinniśmy wówczas odciążyć układ trawienny, przestawiając się przez dzień – dwa na lekkie dietetyczne sucharki lub panaceum naszych babć – kleik. Zwykła kasza manna na wodzie potrafi zdziałać cuda, jeśli chodzi o szybki powrót do zdrowia i dobrej kondycji. Zwłaszcza w przypadku dolegliwości, które pojawią się u dzieci przekarmionych słonymi przekąskami czy burgerami.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ