Dzieci uwielbiają każdą formę ruchu. Wiedząc, że aktywność dobrze wpływa na ich zrównoważony rozwój, warto dodatkowo zachęcać je do ćwiczeń. Wspólna jazda na rowerze wydaje się być dobrą formą spożytkowania nadmiaru dziecięcej energii.

Artykuł powstał przy współpracy ze sklepem z rowerami rowerzysta.pl.

sklep rowerowy

Zachęcaj malucha do wspólnej jazdy

Kiedy dziecko nie ukończyło jeszcze czwartego roku życia, podczas jazdy na dwóch kółkach możemy wozić je na fotelikach zaczepianych na bagażniku lub w specjalnym wózeczku. Oba rozwiązania zapewniają maleństwu komfort jazdy i bezpieczeństwo podczas ruchu. Niektórzy rodzice wożą dzieci bezpośrednio na bagażniku. Wiąże się to z niebezpieczeństwem wplątania nogi lub ubranka w szprychy. Foteliki mają specjalne zabezpieczenia, które uniemożliwiają tego typu awarię.

Pierwsze samodzielne próby

Gdy przychodzi odpowiednia pora na zakup indywidualnego roweru dziecięcego, warto zastanowić się nad rowerkiem biegowym. Jest to wersja, która nie posiada pedałów. Smyk ma możliwość odpychania się nogami bezpośrednio od podłoża. Jest to bezpieczne rozwiązanie, które pomoże maluchowi w nauce utrzymania równowagi i uchroni przed zbędnymi urazami. Rower dziecięcy, który przerasta możliwości malucha nie jest trafionym prezentem. Z powodu zbytnich trudności może zrodzić się w nim niechęć do dalszej jazdy. Podróżowanie na jednośladzie nie powinno być dla niego traumą, ale ciekawą zabawą. Do czasu, aż latorośl poczuje się pewnie, kupno bardziej wyspecjalizowanego sprzętu należy odłożyć na dalszy plan.

Kolejny etap – jazda bez trzymanki

Pierwszy, prawdziwy rower naszego malucha ma zwykle cztery lub trzy koła. Im więcej miejsc podparcia podczas jazdy, tym większa pewność, że dziecko się nie przewróci. Dodatkowe koła służą jako oparcie, gdy smyk nie może złapać równowagi. Z czasem można je odkręcić lub umocować wyżej. Dzięki ich podniesieniu pociecha może poruszać się na dwóch kołach, a w razie przechylenia pewnie opierać się na tych asekuracyjnych.

Najlepszy wybór dla ośmiolatka

Kiedy dziecko porusza się już pewnie na dwóch kółkach, można pomyśleć o zakupie odpowiednio dobranego sprzętu, na którym znacznie jeździć z nami na dalekie wędrówki. Zwykle pierwszy poważny rower dziecięcy kupuje się dopiero na komunię, czyli w wieku 8-9 lat. Są to modele o wielkości przybliżonej do wersji dla dorosłych. Jednoślady te posiadają koła o wielkości od 20 do 24 cali i bardzo często mają już zamontowane przerzutki. Rodzice dobierają rower dziecięcy w zależności od tego, po jakich powierzchniach będzie poruszać się maluch. Zwykle wybierają typ miejski lub górski.

Na co zwrócić uwagę wybierając rower dziecięcy

Dobrze dobrany sprzęt powinien sięgać dziecku do pasa. Należy zaobserwować, czy latorośl nie dotyka kolanami do kierownicy oraz, czy może swobodnie postawić stopę na podłożu. Preferowana wysokość kół waha się w zależności od wzrostu pociechy od 12 do 20 cali. Jeśli nie jesteśmy pewni jaki typ wybrać, na stronie http://www.rowerzysta.pl/rowery-dzieciece.html można znaleźć wiele przykładów. Można wyszukać interesujące modele sprzętu według rozmiaru kół i interesującej nas ceny. Warto zwrócić również uwagę na szczegóły rowerów dziecięcych. Bezpieczny rower powinien być dobrze widoczny na ulicy, posiadać sprawne światła oraz mocne hamulce. Warto pamiętać, że sprzęt dla smyka nie powinien być skomplikowany. Najlepiej wybrać wariant bez przerzutek. Jeśli maluch nie potrafi jeszcze się zatrzymywać lepiej nie kupować sprzętu z ręcznymi hamulcami, ale tymi zamontowanymi w piaście. Zatrzymanie przedniego koła w trakcie jazdy może skończyć się wywrotką, szczególnie gdy hamulce nie zostaną wcześniej rozluźnione.

Zadbaj o bezpieczeństwo

Zanim kupimy smykowi rower dziecięcy, powinniśmy zabezpieczyć go przed ewentualnym wypadkiem. Dzieci nie powinny wsiadać na sprzęt bez kasku na głowie. Do jazdy po chodniku wystarczająca jest jego podstawowa wersja. Dodatkowo należy zaopatrzyć malca w ochraniacze na łokcie oraz nakolanniki, by umilić maleństwu jazdę, możemy zakupić specjalne akcesoria z bajkowymi nadrukami.

Ćwiczcie z głową

Szukając odpowiedniego miejsca do ćwiczeń najlepiej wybrać teren, po którym nie poruszają się inne pojazdy. Oszczędzimy dziecku zdenerwowania i będziemy mieli pewność, że nikt go nie potrąci. Dobrym miejscem będą polne drogi poza miastem lub wydzielone przestrzenie na placach zabaw.

Pamiętajmy, do czasu aż malec nie zda karty rowerowej, nie powinien samodzielnie poruszać się po ulicy. Może się o nią starać po ukończeniu dziesiątego roku życia. Zdanie egzaminu oznacza, że pociecha posiada wiedze na temat znaczenia znaków drogowych oraz zna obowiązujące zasady ruchu. Należy przestrzec dziecko, by do czasu uzyskania kwalifikacji nie podróżowało samo na jednośladzie. W tym przypadku dużym ułatwieniem dla rodzica będzie zabezpieczenie roweru dziecięcego kłódką z szyfrem liczbowym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ